Zbrodnia, która wydarzyła się w 2001 roku w niemieckim Rottenburgu, do dziś pozostaje jedną z najbardziej niezrozumiałych spraw w historii kryminalistyki. Armin Meiwes nie był typowym mordercą. Nie polował na swoje ofiary w ciemnych zaułkach. On opublikował ogłoszenie w internecie, na które... ktoś odpowiedział.