Przez ponad 40 lat pozostawał całkowicie nieuchwytny dla FBI i najlepszych detektywów w USA. Włamywał się do domów, terroryzował całe małżeństwa, a po latach dzwonił do swoich ofiar w środku nocy, żeby znowu je zastraszyć. Był zawsze o krok przed organami ścigania z jednego, prostego powodu - sam pracował w policji, nosił odznakę i doskonale wiedział, jak zacierać ślady. Zapraszam na Pełny Obraz sprawy Golden State Killera.