Ignacy postanawia spróbować swoich sił jako wróż Izydor. Jego stałą klientką zostaje pani Bożena - kobieta zmagająca się jednocześnie ze zdrowiem i… konkubentem. Do wróżb angażuje chomika Czarka oraz „innowacyjne” Koło Przyszłości, dzięki czemu przypadkiem przepowiada Bożenie kłopoty z ZUS-em i… własną śmierć. Jakby tego było mało, Ignacego zaczyna nagabywać tajemnicza Otylia - kobieta, która niepokojąco przypomina mu jego własną matkę.