Pierwszym bohaterem na historycznym szlaku Roberta Makłowicza po południowej Istrii jest Josip Broz Tito. Przywódca socjalistycznej Jugosławii wybrał na jedną ze swoich rezydencji Wyspy Briońskie. Przyjmował tam zagranicznych gości, którzy przywozili mu prezenty: żywe zwierzęta ze swoich krajów. Wiele z nich oraz pamiątki po marszałku można do dzisiaj obejrzeć w na wyspie Veli Brijun. Robert cofa się do czasów starożytnych i w pobliskiej Puli zwiedza amfiteatr rzymski z I wieku. Próbuje wykwintnych dań w restauracji Amfiteatar, a sam gotuje w porcie gulasz z makaronem fuži – przysmak oficerów marynarki wojennej Austro-Węgier, stacjonujących w tamtejszej bazie na początku XX wieku. Jednym z nich był Polak z Galicji, Bogumił Nowotny, któremu Robert poświęca osobny rozdział swoich opowieści. Listę historycznych spotkań zamykają James Joyce i… dinozaury.