Sylwester - samotny ojciec trójki dzieci - wpada w finansowe tarapaty i musi podjąć decyzję o sprzedaży rodzinnego mieszkania. Jego dzieci mają jednak inny plan: zamieniają dom w „muzeum rodzinnych wspomnień”, żeby udowodnić, że nie da się sprzedać czegoś bezcennego.
Sylwester, który projektuje gazetki promocyjne dla supermarketu, jest przekonany, że właśnie tworzy sztukę. Niestety, świat nie docenia jego geniuszu. W tym czasie Miras ogłasza casting na nowego lokatora. Myśląc, że to casting do filmu, pojawia się początkująca aktorka Patrycja.
Maja postanawia spetnić swoje największe marzenie – chce psa! Sylwester, jako odpowiedzialny rodzic, mówi stanowcze NIE. Ale czy na pewno jest gotowy na bezlitosne negocjacje ze swoją córką? Tymczasem Zuza przekonuje się, że życie bez smartfona jest kompletnie niemożliwe. Bruno wpada za to na pomyst, który zmienia jego życie: przeprowadzka nad morze. Problem w tym, że zapomniat zapytać ojca.
Dzieci Sylwestra odkrywają szokującą prawdę – średnia krajowa wzrosła! W związku z tym domagają się podwyżki kieszonkowego. Sylwester, w akcie desperacji, zgadza się na wprowadzenie „systemu płatności rodzinnych”. Każdy musi płacić za każdą przysługę – od wynoszenia śmieci po robienie kanapek. Brzmi jak genialny plan? No cóż, szybko okaże się, kto tu naprawdę na tym zarobi.
Maja dochodzi do przerażającego wniosku – życie jej ojca to jedna wielka nuda! Zero przyjaciół, zero spontanicznych akcji, zero rozrywki. Postanawia więc to zmienić i rzucić Sylwestrowi wyzwanie: „Bądź duszą towarzystwa!”. Sęk w tym, że Sylwester kiedyś rzeczywiście był królem imprez tylko czy nadal potrafi? Tymczasem Zuza wybiera się na festiwal filmowy, a Bruno kombinuje, jak wywinąć się z domowych obowiązków.
Maja dochodzi do przerażającego wniosku – życie jej ojca to jedna wielka nuda! Zero przyjaciół, zero spontanicznych akcji, zero rozrywki. Postanawia więc to zmienić i rzucić Sylwestrowi wyzwanie: „Bądź duszą towarzystwa!”. Sęk w tym, że Sylwester kiedyś rzeczywiście był królem imprez tylko czy nadal potrafi? Tymczasem Zuza wybiera się na festiwal filmowy, a Bruno kombinuje, jak wywinąć się z domowych obowiązków.
Trzy wywiadówki jednego dnia? Sylwester wie, że nie da rady, więc zatrudnia zastępców. Miras i Patrycja wkraczają do akcji, by reprezentować dzieci na zebraniach. Szybko okazuje się, że to, co miało być formalnością, zamienia się w festiwal absurdów.
Sylwester spotyka dawnego znajomego. Nikodem prowadzi idealne życie: egzotyczne podróże, luksusowe apartamenty, niekończące się sukcesy. Sylwester zaczyna się zastanawiać, czy rodzina była najlepszym wyborem w jego życiu. Miras podejrzewa, że Nikodem coś ukrywa. Czy mają mu czego zazdrościć? A może to Nikodem zazdrości im? Tymczasem Zuza poluje na bilety na koncert Taylor Swift, a Patrycja dostaje propozycję roli, która może być zbyt dobra, by była prawdziwa.
Miras odkrywa nową pasję – psychoterapię! Niestety, zamiast pomóc, wpędza wszystkich w jeszcze większy chaos. Tymczasem Patrycja przygotowuje się do roli w horrorze psychologicznym i przypadkowo odkrywa swój największy lęk. Sytuacja wymyka się spod kontroli, gdy na terapię trafia sąsiad – jedyny człowiek bez żadnych problemów, co sprawia, że to Miras przechodzi załamanie.
Gwałtowna awaria prądu rzuca rodzinę Sylwestra w średniowiecze. Zero internetu, zero elektroniki – tylko świeczki, rozmowy i prawdziwe relacje. Dzieci są przerażone, Sylwester widzi w tym szansę, a Miras próbuje na tym zarobić. Czy blackout stanie się początkiem nowej rodzinnej tradycji?
Sylwester obsesyjnie udowadnia, że wciąż jest młody i „cool”, a Miras próbuje wcisnąć mu motocykl. Zuza chce tatuaż, Bruno nadążyć za starszymi, a Patrycja testuje relację z Romanem. Odcinek o tym, że z czasem walczyć nie ma co – lepiej się z nim pogodzić.
Bruno wraca z podbitym okiem, a Maja i Miras węszą aferę. Miras chce nauczyć go „męskiej obrony honoru”, a Sylwester zmaga się z rywalem w pracy. Zuza odkrywa, że ktoś bezczelnie kopiuje jej styl w mediach społecznościowych.
Maja oskarża rodzinę o kradzież jej brownie, a Sylwester zostaje ofiarą internetowej nagonki. Zuza wpuszcza do domu influencerkę, a Patrycja gra w reklamie proszku do prania, twierdząc, że to „przystanek na szczyt”.
Maja tworzy drzewo genealogiczne. Odkrywa, że prababcia była motocyklistką, a pradziadek cyrkowcem. Bruno podejrzewa Mirasa o sekrety i robi badania DNA, a Sylwester odtwarza rodzinny przepis, który okaże się być żartem zza grobu.
Sylwester robi sobie przerwę w pracy i organizuje dzieciom integracyjny wieczór. Jednak z kameralnego spotkania staje się dziką imprezą z tańcami.
Sylwester próbuje podjąć decyzję o awansie, ale sąsiedzi znów się kłócą, a i w domu hałas nie ustaje. Patrycja wzywa policję, co prowadzi do niespodziewanego spotkania z dzielnicową, która chyba jako jedyna na świecie śmieje się z żartów Sylwestra.
Sylwester obsesyjnie udowadnia, że wciąż jest młody i chce kupić od Mirasa motocykl. Za to Zuza chce tatuaż, Bruno nadążyć za starszymi, a Patrycja testuje relację z Romanem.
Rodzinny wieczór filmowy przeradza się w chaos – każdy forsuje swój wybór filmu i jedzenia. Ostatecznie wszyscy zasypiają przy przypadkowym dokumencie o pingwinach.
Bruno udaje przed dziewczyną, że jest piłkarzem, chociaż nie potrafi grać. Za to Zuza staje się cleanfluencerką, która nie potrafi sprzątać, a Maja wspomina przygody z mamą, w które nikt nie chce jej uwierzyć.
Patrycja odkrywa, że jej postać w serialu zostanie uśmiercona, a Zuza organizuje internetową kampanię ratunkową. Sylwester unika rozmowy z Mają o stracie mamy, ale w końcu musi się z tym zmierzyć. Patrycja dostaje rolę życia. Czy wyprowadzi się i zniknie z rodziny Dzików?