Zadoopie, czyli tam, gdzie prąd jest na lewo, a wódka na prawo, zaczyna się komedia.
Zadoopie, czyli tam, gdzie prąd jest na lewo, a wódka na prawo, zaczyna się komedia.
Jolka w barze go-go – między wstydem a wolnością jest cienka rura.
Rataj przypadkiem znajduje pole marihuany za kapliczką i wciąga Sebę oraz Dagę w nowy interes – pieczenie magicznych ciastek. Z pozoru niewinny pomysł przeradza się w osiedlową rewolucję: babcie, sąsiedzi i dzielnicowy lądują po uszy w „duchowym uniesieniu”. Tymczasem Graniak próbuje przejąć towar, a Celina, nieświadoma niczego, zjada dowody i ratuje wnukowi skórę. „Marycha” to opowieść o wierze, głupocie i cudach, które naprawdę się dzieją – tylko trochę inaczej, niż przewiduje katechizm.
Seba wpada na pomysł teleturnieju, który łączy wiedzę z piciem wódki. Z każdą rundą pytania stają się coraz prostsze, za to procenty niebezpiecznie rosną. Na osiedlu rusza transmisja, ambicje szybują, ego puchnie, a każdy chce udowodnić, że ma twardą banię. Stawka jest wysoka, zasady banalne, a Zadupie jeszcze nigdy nie było tak mądre i tak pijane jednocześnie.