Górska kraina inspirująca artystów nie mniej niż Podhale, „odkryta” jako cel turystycznych wypraw w dawnej Galicji, to dziś część karpackiej Ukrainy. Nadal jest pełna tradycyjnych strojów, muzyki i huculskich smaków, takich jak sery czy banosz – klasyczna mamałyga z bryndzą. Ale współczesna Huculszczyzna kładzie też nowy asfalt na drogach i buduje nowoczesne stacje narciarskie: Bukovel to największy taki ośrodek we Wschodniej Europie. Robert Makłowicz, uzbrojony w galicyjskie przewodniki, odwiedza też kurort Jaremcze nad malowniczym Prutem, zwany huculskim Zakopanem. Podziwia skałę zbójnika Dobosza, którą pamięta z dzieciństwa. Zagląda do Worochty z pocztówkowymi cerkwiami i słynnym wiaduktem kolejowym. W 1939 roku prowadził on do granicy polsko-węgierskiej i był drogą ucieczki wielu naszych rodaków.