Morskie wybrzeże Belgii ma ok. 70 km długości. Biegnie wzdłuż niego najdłuższa linia tramwajowa nanświecie. Jednym z najważniejszych przystanków na tej trasie jest Ostenda, kurort znany już w XIX wieku, wylansowany przez samego króla Belgów. Robert Makłowicz, idąc śladami pana Esika z wiersza Boya-Żeleńskiego, ogląda tam molo, dworzec kolejowy, kasyno i „największy na świecie parawan plażowy”. Unikatem w skali całego Morza Północnego jest konny połów krewetek w miejscowości Oostduinkerke. Te i inne owoce morza oferują w wielkim wyborze sklepy rybne i restauracje w Nieuvport. Robert próbuje małży z frytkami i wyrusza do holenderskiego Yerseke, skąd większość zjadanych w Belgii mięczaków pochodzi. Przyrządza tam małże na sposób tajski oraz hiszpański.