Tego dnia służbę pełni patrol - podkomisarz Lena Szulc i posterunkowy Bartosz Sołtys. Na komendę zgłosiła się wyraźnie zaniepokojona Michalina, matka Felicjo, "ognistego" właściciela salonu fryzjerskiego. Od wczoraj nie miała z nim żadnego kontaktu. Kobieta niejednokrotnie próbowała dodzwonić się do Felicio. Jego asystentka, Dolores, potwierdza, że mężczyzna nie zjawił się dziś w pracy. Żona, Marta, odchodzi od zmysłów. Nagle Felicjo się odnajduje, ale ciężko pobity, nieprzytomny, z… czerwonym irokezem na głowie. W sprawę wmieszają się też klientki, które cenią u Felicio nie tylko talent fryzjerski. Tymczasem Bartek jest w trudnej sytuacji i mimo pomocy ze strony Leny będzie musiał sam podjąć bardzo ważną decyzję. W dodatku okazuje się, że Kostyra właśnie zyskał na niego haka.