Na plaży znaleziono zmasakrowane zwłoki policjanta, który pracował dla Barabasza. Ofierze wyrwano zęby i odcięto dłoń piłą - co wskazuje na działanie Olka Jóźwiaka, ps. "Papa". Zdaniem prokuratora Piłata oznacza to jedno - że na terenie Trójmiasta wkrótce wybuchnie wojna gangów. Z tego powodu prokurator zgłasza się do Szredera i naciska na współpracę poza oficjalnymi procedurami. W tym samym czasie Barabasz dowiaduje się, że w jego szeregach działa kret. Gangster rozpoczyna prywatne śledztwo i ku swemu zaskoczeniu odnajduje dokumenty sugerujące, że Sonia współpracuje z białoruskim wywiadem i prawnikiem Jóźwiaka.