Po śniadaniu w hotelu Robert wyrusza na wyprawę, której celem jest jeden z przyrodniczych cudów Kazachstanu – Kanion Szaryński. W drodze podziwia rozległe krajobrazy i posila się baranimi szaszłykami pieczonymi na wiejskim ruszcie. Po terenowym rajdzie przez kanion rzeki Szaryn świetnie smakuje domowego wyrobu kumys z kobylego mleka, sprzedawany w przydrożnej jurcie. Oglądamy popisy jazdy konnej w wykonaniu kazachskich dżygitów. Poznajemy tradycyjne dania z koniny i baraniny: besparmak i syrne. Na stole pojawiają się też świeże pstrągi i baranina po tałgarsku. Robert wspina się nad wysokogórskie jezioro, żeby przyrządzić tam klasyczny pilaw – tylko dla orłów!