W hotelowej pralni zostaje znalezione ciało nieznanej kobiety. Gzymski i Strzelecka ustalają, że tuż przed śmiercią ofiara weszła do apartamentu Roberta Żaka i jego partnerki. Para twierdzi jednak, że jedynie minęli ją w drzwiach. Tymczasem zdjęcie sprzed hotelu pokazuje, że wcześniej kobieta rozmawiała z recepcjonistą Marcinem Królem. W mieszkaniu policjanci natrafiają na jego brata, Krystiana, ściganego sutenera. Gdy funkcjonariusze chcą ponownie przesłuchać Roberta, ten nagle znika, a Strzelecka odkrywa, że jej problemy zdrowotne są poważniejsze, niż początkowo sądziła.